Organizator Akcji Zauważ Mnie 2012 pragnie podziękować wszystkim sponsorom, darczyńcom, wolontariuszom, osobom prywatnym i instytucjom, które wsparły Akcję Zauważ Mnie.
W sposób szczególny pragniemy podziękować firmie ENEA, zajmującej się handlem energią elektryczną, która podczas tegorocznej Akcji była dla nas sponsorem strategicznym.
Dziękujemy i liczymy na dalszą życzliwą pomoc.
25.02.2012 Chełmno - Grudziądz
Wpisany przez Administrator
poniedziałek, 27 lutego 2012 08:13
Wstajemy znowu bardzo wcześnie bo o 5 rano. Wspólne śniadanie zorganizowane we własnym zakresie, pakujemy bagaże i jedziemy do centrum miasta pod Urząd, tam czekają na nas Patyczaki. Powitania, wspólna rozgrzewka, żegnamy wspaniałą Małgosię i wraz z grupą wolontariuszy wyruszamy znaną z ubiegłego roku trasą w stronę Grudziądza. Przy tablicy Chełmna żegnamy wolontariuszy i w dalszą drogę. Znowu wiatr, który szalał całą noc, teraz utrudnia nam marsz, a im bliżej Wisły tym silniejszy. Jednak staramy się pokonywać trasę w miarę szybko. Po 10 km przystanek. Teraz towarzyszą nam 4 samochody. Marek jedzie z Mikołajem ,który przygotowuje się do marszu, Krzysiu Widerkiewicz , samochód –„obanerowany”- akcji i Damian samochodem Marii i Waldka, z takim zabezpieczeniem możemy sprawnie się poruszać, po 15 km postój na posiłek, banan, batonik, sok. Tak posileni ruszamy dalej. Trasa urokliwa, nasze polskie wierzby, pola jak z obrazów polskich malarzy i Wisła za wałem przeciwpowodziowym. Poruszamy się dalej, ale jest coraz trudniej. Na niektórych odcinkach pojawia się Mikołaj. Sprawdzam, czy nie zapomniał jak chodzić, za miesiąc pierwsze zawody z cyku Pucharu Pomorza w Łebie. Matko, gdzie ja już jestem myślami. Najpierw muszę dojść do Grudziądza.
Tak, ale…na poboczu dostrzegam samochód Krzysia i teraz kolejna przerwa na gorący posiłek. Pyszny biały barszcz. Szkoda, że Krzychu nie mógł iść z nami, ale ma rękę w szynie, więc niestety, ale jeździ i pomaga (w zeszłym roku Iwona miała nogę w gipsie… co to jakaś epidemia). Po przerwie ruszamy dalej, oczywiście Klaudia biega i robi zdjęcia, stara się uwiecznić najważniejsze chwile z ostatniego dnia marszu. Na czele grupy idzie Leszek z Grudziądza, Józek i Andrzej. Wiola też nieźle sobie radzi. Podziwiam ich i dziękuję ,że są dziś ze mną. Zbliżamy się do miasta moich przyjaciół Iwony i Krzysia Widerkiewiczów, miasta „ Patyczaków”.
Koło małego kościoła na obrzeżach miasta mała przerwa. Tu spotkam się z Panem Mariuszem prowadzącym stronę i blog www.bierzkijeichodz.blogspot.com. To bardzo miłe spotkanie. Dociera do nas Prezydent Grudziądza, Rober Malinowski – fan Nordic Walking. Wspólnie wyruszamy w dalszą drogę. Przed nami ostanie 5 km. Na czele grupy Mikołaj i Kuba. Po chwili dołącza do nas grupa wolontariuszy, potem mieszkańcy miasta, niektórych kojarzę - to Patyczaki. Teraz już grupa około 80 osób idziemy przez miasto. Wzbudzamy zainteresowanie. To wspaniałe. Mam ściśnięte gardło. Mikołaj wciąż na czele. Ma samozaparcie. Po około 40 minutach bardzo intensywnego marszu docieramy do Bursy Caritas. Tu czeka na nas Krzysiek, Iwona i chór Kaganek. Czekają media. Wspaniałe przyjecie. Podziękowania. Wystąpienie Iwony, Prezydenta, ja też staram się podziękować wszystkim, o nikim nie zapomnieć. Występ chóru i kolejna wersja naszego hymnu. To wspaniałe co ludzie dla mnie i akcji „Zauważ mnie” zrobili. Dziękuje wszystkim.
Po wspaniałym poczęstunku zbieramy nasza grupę. Było wspaniale, ale jesteśmy bardzo zmęczeni, musimy wracać do domu. Do zobaczenia na ścieżkach Nordic Walking.
Wstajemy bardzo wcześnie bo o 5 rano. Musimy bardzo szybko się wyszykować. Całą noc wiał bardzo silny wiatr i padał deszcz. Na szczęście już nie pada tylko mży. O 7.00 jesteśmy gotowi - po śniadaniu - i w trasę. Żegnamy Chełmżę ,która nie miała odwagi otworzyć swoich bram przed nami. Ruszamy w drogę. Wieje bardzo silny wiatr. Idzie się ciężko. Co jakiś czas zamieniam się z Andrzejem na miejsca, raz ja prowadzę raz on. Wiatr jest bardzo silny. Nogi już się buntują ,to przecież 11 dzień marszu. Po 10 km odpoczynek . Nie mam siły, ale idziemy dalej. Wiem, że rano też o 5.00 w naszym kierunku wyruszył mój mąż Marek z synem Mikołajem, i przyjaciółmi Wiolą i Józkiem, a także Piotrem Zemła, który na dzisiejszym koncercie w Chełmnie zaśpiewa Hymn Akcji Zauważ Mnie i kilka innych utworów ze swojego repertuaru.
Ale trasa jeszcze daleka, a wiatr nie ustaje. Idziemy chwilami bardzo wolno. Andrzej kontroluje cały czas ilość przebytych kilometrów i prędkość z jaką idziemy. Klaudia robi zdjęcia, nagle w moim kierunku biegnie mała osoba w zielonkawej kurtce. To Mikołaj i Klaudia tuz za nim. Spotkanie z Markiem zaraz po chwili. Tak, dwa tygodnie ich nie widziałam. To odbiera mi siły do dalszego marszu, ale zbieram się w sobie i idę dalej. Po chwili naprzeciw mnie wychodzi Wiola i Józek i maszerujemy już w czwórkę.
Zbliżamy się do Chełmna. Poznaję tę ścieżkę rowerową z ubiegłego roku, kiedy to zmierzaliśmy w drugim kierunku. Pojawia się straż miejska. Mamy prawie godzinę opóźnienia. Przegraliśmy z wiatrem, ale trudno idziemy dalej do przodu. Nagle widzimy (tak jak w roku 2011) dużą grupę wolontariuszy w naszych koszulkach, pod przewodnictwem Małgosi Grabarz. Dalej za samochodem straży miejskiej wchodzimy do centrum Chełmna pod urząd miejski, gdzie czekają na nas władze miasta z burmistrzem Mariuszem Kędzierskim, Stanisławem Łańcem i wieloma wolontariuszami i przyjaciółmi stowarzyszenia. Miło było spotkać Marię i Waldka Kretkowskich, którzy dołączą do nas w jutrzejszym marszu, a już dziś witają nas na ulicach Chełmna. Po powitaniach udajemy się do Europejskiego Centrum Młodzieży, gdzie czeka na nas obiad i nocleg. Ale to nie koniec atrakcji , bo po posiłku, kiedy wszyscy odpoczywają udaje się do Torunia z Markiem i Andrzejem,na nagranie do programu rozmowy dnia. A wieczorem spotykamy się wszyscy na wspaniałym koncercie „Chełmno Chorym na Padaczkę”, przygotowanym przez Małgosię i jej wolontariuszy. Wspaniale przygotowany koncert w każdym szczególe, wyciska łzy szczególnie kiedy wolontariusze z Grupy MKW Effata przedstawiają pantomimę a na finał występu tej grupy Małgosia ujawnia swój kolejny talent… wspaniale śpiewa. Oczywiście nie zawiódł przywieziony przez Marka Piotr Zemła, Bartek Michalczuk, no i jeszcze niespodzianka… wystąpiła mieszkanka Chełmna Ewelina, która przyjechała specjalnie z Anglii aby zaśpiewać na tym koncercie bo jak powiedziała wszystkim jest też chora na padaczkę.
A potem trochę muzyki dla młodszego pokolenia i występ Chełmińskiej Kapeli WardRobe i zespołu Manchester. Dzięki tym wszystkim ludziom dobrej woli, Małgosia zebrała wraz nimi 1.800 i przekazała na cele stowarzyszenia. Dziękujemy bardzo.
Po koncercie jeszcze krótkie spotkanie przy kawie, herbacie i ciasteczku i do spania, bo rano znowu pobudka o 5.00
Celem akcji jest zwrócenie uwagi społeczeństwa i mediów na osoby chore na padaczkę. W ten sposób możemy mówić o potrzebach, a także pokazywać nasz potencjał i umiejętności. Podobnie jak w latach 2009-2011, chcemy edukować wszystkich potencjalnych świadków napadu padaczkowego, jak powinni zachować się w takiej sytuacji. W ten sposób możemy oswajać innych ludzi z naszą chorobą, a jednocześnie ratować nasze życie i zdrowie.
Nasi partnerzy
Happening
14 lutego to nie tylko popularne Walentynki, to także Światowy Dzień Chorych na Padaczkę. Dlatego właśnie tego dnia wyrusza blisko 420- kilkometrowy marsz Nordic Walking z Częstochowy do Grudziądza. W okresie od 14 do 25 lutego odwiedzimy 13 miast, w których uczestnicy marszu będą rozdawać specjalne "walentynki" z informacjami o padaczce. Przyłącz się do naszego marszu w swoim mieście i solidaryzuj się z chorymi na padaczkę. Szczegółowa trasa marszu, data odwiedzin w Twoim mieście i lokalizacje znajdziesz tutaj.